Zaznacz stronę

Tylko Ci sie wydaje, że wiesz. O wierze jako widzeniu i poznaniu.

15 marca, 2026

„Bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce». ( 1 Sm 16,11)

„My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę» ( J 9)

Widzenie i światło to metafory wiary i poznania. Mimo że coś już wiemy o sobie, o świecie, o Bogu, o innych ludziach, to wciąż jest to ułamek rzeczywistości. Ciągle mamy tylko częściowe, a czasem wręcz fałszywe poznanie jakiejś cząstki rzeczywistości. Tylko że od tego poznania zależą nasze decyzje, przeżywane uczucia, relacje z innymi.

Czasem widzimy tylko to co chcemy widzieć. Innym razem coś wprawdzie widzimy, ale tak jakbyśmy nie widzieli. Po prostu nie zauważamy czegoś, nie skupiamy na czymś uwagi. Często bywa tak, że coś zauważamy, gdy ktoś uświadomi nam, że jakaś rzecz jest ważna, pożyteczna dla nas. Czasem patrzymy na jakąś cząstkę i uparcie uważamy, że widzimy całość. Zdarza się i tak, że coś przeoczamy ze zwykłego ludzkiego roztargnienia. Z tych i pewnie jeszcze innych powodów ciągle musimy sobie uświadamiać, że nasze poznanie jest stale ograniczone.

Kiedyś poruszylem niebo i ziemię, ponieważ sądziłem, że albo firma sprzedająca buty mnie oszukuje albo bank. Patrzylem kilka razy na konto i nie widzialem zwrotu za reklamowane buty. Na podstawie tej „wiedzy” lub ” niewiedzy:, bo przecież uważalem, że ja widzę, nie tylko w sercu oskarżylem innych o kombinacje i oszustwo.

Innym razem znajoma zerwała na śniadanie rzeżuchę rosnącą na polance w lesie. Jadło się ją razem z kwiatkami:). Mówię do niej, że u nas, czyli dla mnie wtedy w Zakopanem, coś takiego nie rośnie. Znajoma odpowiada: na pewno rośnie. Wchodzę pewnego dnia na Gubałówkę i na polanie, tuż przy szlaku pełno rzeżuchy:) Wcześniej był to dla mnie jakiś kwiatek. Nie widziałem rzeżuchy.

A zniekształcenia poznawcze? Możemy mieć wdrukowane, często nieświadome i obciążone emocjonalnie przekonania, ktore regulują nasze życie, powodują niepotrzebne cierpienie i zabieraja nam mnostwo energii. Slowem czynia nas nieszczęśliwymi. Na przyklad rodzice wmówili komuś, że w sumie nie powinien był się urodzic, że nie ma w sobie żadnej wartości. To oczywiście kłamstwo, ale żyjące często tak długo dopóki nie zostanie zdemaskowane.

Co więcej, możemy nieprawdziwie postrzegać siebie przez pryzmat naszych grzechów, ran, zniekształceń poznawczych. Albo druga skrajność, udawanie, że wszystko we mnie jest w należytym porządku.

Tylko Bóg zna i przenika serce. To znaczy tylko Bóg zna całą rzeczywistość. Zna każdego z nas. Tylko Bóg wie do konca co i jak jest w nas połączone, splątane i uwikłane. Tylko Bóg wwie, jak to wszystko rozwikłać i uleczyć. Tylko że jest to poznanie w milości. Prawda połączona ze współczuciem, nieskończoną życzliwością i miłosierdziem.

Dzisiejsza Ewangelia jest katechezą przygotowującą do chrztu, inicjacją. Wyjaśnia co robi w nas chrzest. Wyjaśnia, czym jest wiara. Tutaj wiara ukazana jest jako odpowiednie widzenie rzeczywistości, Boga, Chrystusa.

Nauka pozwala nam poznac widzialna rzeczywistość. Wiara to co niewidzialne i wieczne. Dlatego nazwana jest oświeceniem, poznaniem.

Największą przeszkodą dla Boga, ale jest to też uciążliwe w relacjach, jest przekonanie człowieka, że on już wie. I to na pewno. To większa przeszkoda niz grzechy ciała.

Chrzest podobny jest do narodzenia dziecka. Już jest człowiekiem, ale niepelnym. Musi sie powoli uczyć wielu rzeczy.Począwszy od chodzenia, widzenia i mówienia. Mózg stopniowo dostosowuje wzrok dziecka do nowej rzczywistości. Nie za pomocą szoku. Powoli.

Wiara również jest droga stopniowego wzrostu poznania Boga i siebie. Ale dlaczego sie często w niej zatrzymujemy? Z powodu zredukowania jej do religijności, oderwania od życia i braku ćwiczenia. Zachowujemy się wtedy tak jakbyśmy po urodzeniu nie chcieli uczyć sie chodzić, mowić, pisać, rozwijać talentów. Wiara pozostaje wtedy martwa. Infantylna.

Dariusz Piórkowski SJ

Brat w wierze, jezuita, prezbiter w: Towarzystwo Jezusowe

0 komentarzy